Ktoś może zapytać o zasadność przypominania na progu dwudziestego
pierwszego stulecia dawnych pieśni legionowych. Czy młode pokolenia
czasu Wspólnej Europy, Europy bez granic, zechcą wracać do tych niby
zamierzchłych wydarzeń? Zadawać takie pytania warto. ... Studiujmy tedy nowszą
historię narodu polskiego, śpiewajmy pieśni patriotyczne. Dobrze
duchowo zakorzenieni w naszej historii, będziemy mogli czuć się pewniej
w politycznym i kulturowym pejzażu współczesnej Europy…
Dodaj komentarz


Tłum śmieje się. Czy rozumiecie straszny sadyzm,
upajające, demiurgiczne okrucieństwo tego śmiechu? Bo przecież płakać
nam, moje panie, trzeba nad losem własnym na widok tej nędzy materii,
gwałconej materii, na której dopuszczono się strasznego bezprawia. Stąd
płynie, moje panie, straszny smutek wszystkich błazeńskich golemów,
wszystkich pałub, zadumanych tragicznie nad śmiesznym swym grymasem. - Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe, Traktat o manekinach.
Kiedy w Królestwie Polskim trwała rewolucja 1905 roku, krakowska
cyganeria bawiła się w „Cukierni Lwowskiej”, należącej do Jana
Michalika. To właśnie tu zrodził się pomysł stworzenia pierwszego
polskiego kabaretu. Hasło rzucił dramatopisarz Jan August Kisielewski,
który właśnie wrócił z Paryża. Potrzebna była jeszcze nazwa. Narada
trwała do ósmej rano. Gdy jej zmęczeni uczestnicy wyszli wreszcie na
Rynek, by zaczerpnąć świeżego powietrza, zobaczyli chłopca niosącego
pęk dziecinnych baloników. – Ot, mamy nazwę: „Zielony Balonik”! –
wykrzyknął któryś.