Latem 1937 roku doszło do największego w II RP konfliktu w stosunkach państwa z Kościołem. Konflikt ten związany był z samowolnym przeniesieniem przez arcybiskupa krakowskiego Sapiehę trumny z ciałem Marszałka Piłsudskiego z krypty św. Leonarda na Wawelu.
Repozytorium
Józef Piłsudski
Epizody
Józef Piłsudski
Epizody
O Marszałku na forum
- Marszałek a szpiedzy [1 Odpowiedz]
- Piłsudczyk z Koszalina [0 odpowiedzi]
- Czarna legenda Marszałka. [17 odpowiedzi]
- Psy Marszałka [0 odpowiedzi]
- Naczelnik na kasztance [0 odpowiedzi]
- Józef Piłsudski w opinii... [3 odpowiedzi]
- Z Marszałkiem na ty [1 Odpowiedz]
- Paszkwile [61 odpowiedzi]
- Stosunki Marszałka z Kościołem [5 odpowiedzi]
- Madera [3 odpowiedzi]
Epizody
Dodaj komentarz
Pogrzeb Józefa Piłsudskiego w Krakowie był największą chyba tego rodzaju uroczystością, jaka kiedykolwiek odbyła się w Polsce. Wzięło w nim udział ok. ćwierć miliona ludzi, a kondukt żałobny – w którym szli m.in. prezydent RP Ignacy Mościcki, wszyscy członkowie rządu, marszałkowie sejmu i senatu, przedstawiciele 16 państw, dawni legioniści i weterani powstania styczniowego, a także okryty żałobnym kirem koń marszałka – ciągnął się na długości kilkunastu kilometrów, zaś jego przejście z dworca głównego na Wawel trwało 4,5 godziny.
Józef Piłsudski zmarł w Belwederze 12 maja 1935, o godzinie 20.45. Przyczyną zgonu była choroba nowotworowa (rak wątroby). Ogłoszona została żałoba narodowa.
Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy pociąg przybył do Portugalii i zaistniała konieczność przywdziania stroju oficjalnego. Po założeniu munduru i pasa Marszałek spytał zaskoczony: „Gdzie moja szabla?”. Brak szabli wywołał ogromny popłoch, gdyż w pierwszej chwili podejrzewano kradzież. Ostatecznie odnaleziono ją w polskiej salonce i odesłano do Warszawy. W międzyczasie jednak temat podchwyciła prasa światowa i sprawa „zrabowanej szabli Marszałka Piłsudskiego” obrosła w legendę. Wyobrażano ją sobie jako wysadzaną klejnotami. Nie podejrzewano, że to zwykła szabla oficerska. Sam Marszałek żywo śmiał się z całej sytuacji i polecił nie udzielać prasie żadnych sprostowań.
Chopin i Słowacki, a po wielu dziesięcioleciach Piłsudski - typowi reprezentanci romantyzmu - wiernie i konsekwentnie szli tropem autora epopei narodowej, Pana Tadeusza oraz przejmującego wiersza Do Matki-Polki... Patrzyli w serce i to serce oddawali najukochańszym istotom: matkom i Ojczyźnie... Grób na wileńskiej Rossie - wspaniałe polskie mauzoleum na ziemi litewskiej - istnieje od 1936 roku. Codziennie poświadcza głęboki związek Piłsudskiego z wielkim dziełem Juliusza Słowackiego.
W środowisku krakowskim Piłsudski przykładał dużą wagę do współpracy z
ludźmi pióra. Był przekonany - i to całkiem słusznie – że polscy
pisarze, jak zwykle bywało, odegrają ważną rolę w mobilizacji narodu
do walki wyzwoleńczej. ... W tym czasie skupili się
wokół Brygadiera, Komendanta twórcy tej rangi, co Stanisław Wyspiański, Stefan Żeromski, Gustaw Daniłowski, Juliusz Kaden-Bandrowski, Andrzej Strug, Wacław
Sieroszewski, Władysław Orkan, Stanisław Baczyński (późniejszy ojciec
poety, Krzysztofa Kamila), wreszcie Władysław Orkan.
W wyraźnym związku z irredentą pozostawał Stanisław Witkiewicz... Za sprawą pism
tych autorów rodziła się sława Piłsudskiego jako bohatera literatury,
przekształcająca się w miarę upływu czasu w jego literacką legendę.
— Wieniawa... — wyszeptał. Wydało mi się to wystarczające, aby generała
sprowadzić.
Widok zmienionej twarzy Marszałka musiał na gen. Wieniawie
wywrzeć wrażenie wstrząsające, gdyż zamiast wesoło opowiadać, stanął w
miejscu, milcząc i tylko spoglądając w przerażeniu na cień
swego Komendanta. Nigdy nie
zapomnę wyrazu rozpaczy w oczach biednego generała Wieniawy.
Marszałek patrzał na generała przez chwilę, jakby na obcego.
Myślałem, że może go już nie pozna. Ale nie... Za chwilę twarz
rozjaśniła Mu się.
— Wieniawa...
Generał już się opamiętał. Zabrzęczały ostrogi, twarz ożywiła się.
— Tak jest, Komendancie.
"Dzień dzisiejszy należy do historycznych, do niezapomnianych, do weselszych, do triumfalnych! Jesteśmy wolni! Jesteśmy panami u siebie! Stało się i to w tak nieoczekiwanych warunkach... Niemcy zbaranieli, gdzieniegdzie się bronią, zresztą dają się rozbrajać nie tylko przez wojskowych, ale przez lada chłystków cywilnych... Dziwy, dziwy w naszej stolicy! Idą Niemcy rozbrojeni w czerwonych przepaskach - idą żołnierze w niemieckich mundurach z polskim orłem na czapce: to wyswobodzeni Polacy z Księstwa Poznańskiego. Idą żołnierze w niemieckich mundurach z francuska kokardą: to dzieci Alzacji i Lotaryngii - śpiewają pieśni francuskie i bratają się z Polakami. Zbratanie zdaje sie być ogólne - pękł przymus dyscypliny, runęły przegrody - ludzie są tylko ludźmi".
- Panie Marszałku - odezwałem się - tutaj na lewo
znajdują się ruiny starego miasta Dionysias, a na wprost, na drugim brzegu jeziora,
miasta Dimay. Marszałek Piłsudski skrzywił się
- Znowu te czterdzieści wieków. [...] Nasz przyjazd wzbudził niebywałą sensację.
Poczęli zbiegać się zewsząd, nawołując się w chrapliwym języku arabskim i
unosząc do góry swoje śmieszne, długie galabije. Jeden z nich przyniósł wyschniętą nogę ludzką, obleczoną jeszcze
w tkaninę i wrzasnął: - Kupcie mumię!
Oficjalnym
i prawdziwym mieszkaniem Marszałka Piłsudskiego nie był oczywiście budynek nr 7
w kompleksie gmachów Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych, lecz Belweder. Tam
spędzał czas wolny od pracy, z rodziną i z nielicznymi przyjaciółmi. Później,
gdy począł opadać z sił, gdy każdy wysiłek przychodził Mu z trudnością, ale gdy
jednocześnie nie chciał wypuszczać steru władzy z rąk, więcej przebywał w
mieszkaniu w Giszu, które uważał za swoje biuro.
Więcej artykułów…
Strona 1 z 2
Napisałeś/aś artykuł? Znasz nieopublikowaną dotąd anegdotę, cytat, ciekawostkę? Znalazłeś/aś w sieci wartościowy materiał lub stronę? Posiadasz archiwalne zdjęcia bądź pamiątki? Napisz do nas, pomóż w budowie portalu.

