Piłsudczykowscy publicyści podkreślali także, że koncepcja międzymorza była tworem naturalnym, wynikającym z uwarunkowań geopolitycznych, gdyż „ziemie położone między Morzem Czarnym a Bałtykiem stanowią kompleks naturalny, związany między sobą tak drogami komunikacyjnymi, lądowymi i rzecznymi, jak interesami politycznymi (wał między Rosją a Niemcami), a wreszcie i dotychczasowymi stosunkami”. Równocześnie zdawano sobie sprawę z ogromu zadań czekających Polskę, przewidując trudności w opanowaniu sytuacji wewnętrznej na Ukrainie. Jednak tylko w ten sposób Polska może stanąć w szeregu najsilniejszych państw Europy.
Polityka i dyplomacja
Polityka zagraniczna
Polityka zagraniczna
Wojna w Hiszpanii okazała się zbawienna dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, mocno dotkniętego w czasie wielkiego kryzysu. W latach 1936-1938 wartość sprzedanej przez Polskę broni sięgnęła 36 mln dolarów. Stanowi to 2/3 całości eksportu materiału wojennego w całym dwudziestoleciu. Szybki rozwój polskiej produkcji zbrojeniowej nie byłby możliwy bez dochodowego eksportu. Wywóz sprzętu do Hiszpanii pozwolił także na przezbrojenie armii, poprzez oczyszczenie wojskowych magazynów z starej broni i amunicji oraz pozbycie się sprzętu wadliwego, odrzuconego przez wojskowe komisje odbiorcze.
Obejmując urząd Tymczasowego Naczelnika Państwa, Józef Piłsudski stanął przed koniecznością wypracowania koncepcji polityki wschodniej państwa oraz ustanowienia takiego układu sił w Europie Środkowo-wschodniej, który zabezpieczałby Polskę przed zaborczością Rosji. O ile Roman Dmowski opowiadał się za koncepcją inkorporacyjną, zakładającą podział kresów pomiędzy Polskę i Rosję, Józef Piłsudski uważał, iż Polska stanęła przed szansą trwałego osłabienia Rosji.
Jak wynika z dokumentów angielskich, polityka Wielkiej Brytanii dążyła do stworzenia małej i słabej Polski. Wynikało to z podwójnego założenia, że gdy Niemcy powrócą do sił, nie pogodzą się z oderwaniem Gdańska, Pomorza i Górnego Śląska, oraz że gdy Rosja powróci do sił, nie zrezygnuje z Galicji Wschodniej Wołynia i Białorusi. Powstaje pytanie dlaczego Anglia prowadziła w Europie Wschodniej politykę równoznaczną z taką tylko modyfikacją status quo z 1914 r. która, jak przypuszczano, byłaby do przyjęcia dla Berlina i Moskwy.
5 maja Beck wystąpił w Sejmie i wygłosił swoje słynne expose. „Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da”, mówił
„...Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną” –
kończył. – „Nasza generacja, skrwawiona w
wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak wszystkie sprawy tego
świata, ma swoją cenę. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest
jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą
rzeczą jest honor”.
Dlaczego
wobec zarysowującego się nacisku Niemiec na wschód, nie była podjęta decyzja
zaangażowania Polski przeciw Niemcom na tle sprawy czeskiej? Beck twierdzi, że był przekonany o
biernej postawie Czechów, w związku z tym nie można pomagać komuś, kto się sam
nie bije. Ponadto stwierdził: mocarstwa zachodnie nie były moralnie ani
materialnie dojrzałe do poważnego zaangażowania się; postawa Rosji była
podejrzana.
Powstanie Ligi Narodów było efektem dążenia
zmęczonych trudami Wojny Światowej Państw do zapewnienia
międzynarodowego pokoju bezpieczeństwa. Mimo, że
organizacja ta nie spełniła wyznaczonego jej zadania, godnym
podkreślenia jest fakt jej wpływu na rozwój pewnych regulacji i
zwyczajów w prawie międzynarodowym. Stanowi to istotny walor, tym
bardziej jeżeli weźmie się pod uwagę, praktyki i sposoby działania
zapoczątkowane przez Ligę Narodów odgrywają istotną rolę w
funkcjonowaniu współczesnych organizacji międzynarodowych, a w
szczególności, Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W odróżnieniu od Dmowskiego, który nie przewidywał
znacznego przemodelowania istniejącego przed I wojną światową, modelu geopolitycznego,
Piłsudski przyjmował taką możliwość z dużą dozą pewności. Co więcej niemal
proroczo przewidział (pół roku przed wybuchem) przebieg wojny. "Rosja
będzie pobita przez Austrię i Niemcy, a te zaś z kolei przez siły
anglo-francuskie. Wschodnia Europa będzie pobita przez Europę Środkową, a ta z
kolei przez Zachodnią. To wskazuje Polakom kierunek działania"
[...] Po 123 latach niewoli odzyskaliśmy Ojczyznę wolną i
zjednoczoną w niepodległym państwie. Cztery pokolenia chwytały po kolei
za broń, by wolność wywalczyć siłą polskiego oręża. Cztery pokolenia
żyły oczekiwaniem i nadzieją nadejścia tej upragnionej chwili,
okupionej krwią poległych, męczeństwem straconych, tęsknotą wygnańców,
cierpieniem zmarłych w katordze, w więzieniach, na zsyłce i na zesłaniu.
Realizując politykę równowagi wobec sąsiadów podjęto rokowania z
Niemcami, które doprowadziły do podpisania w styczniu 1934 r.
polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy we wzajemnych
stosunkach na okres 10 lat. Należy sądzić, że Marszałek zdawał sobie
sprawę z niebezpieczeństw, jakie niesie polityka równowagi. Potwierdza
to jego wypowiedź: „Mając te dwa pakty siedzimy na dwu stołkach – to
nie może trwać długo. Musimy wiedzieć, z którego spadniemy najpierw i
kiedy”.
Incydent z „Wichrem” miał stanowić sprawdzian zachowania Niemiec.
Piłsudski potwierdził w ten sposób swoje przypuszczenie, że zachodniego
sąsiada, który nie zareagował na polską manifestację stanowczości, nie
stać jeszcze na żadne wystąpienie militarne przeciw Polsce. Reichswehra
ograniczona przez traktat wersalski do 100 tys. żołnierzy nie była na
razie groźna dla prawie trzykrotnie liczniejszej armii polskiej.
Hitler wykręcał się jak umiał, zaprzysięgał, w końcu nawet w komunikacie
oficjalnym, wierność traktatom, klął się na swe najuczciwsze zamiary i nawet
mienił się „pacyfistą”; w tym czasie wciąż jeszcze bał się polskich reakcji.
Lecz równocześnie sugerował wspólny, „polsko-niemiecki marsz na Moskwę”,
ostrzegając niby mimochodem przed płodnością Rosjan, oraz wymianę Pomorza na
wybrzeże litewskie. Apelował do swego rodzaju wspólnoty nacjonalizmów, spodziewając się
pozytywnego odzewu i dawał do zrozumienia, iż Polska, gdyby tylko zechciała,
stać by się mogła cenioną kolonią surowcową Rzeszy. Nawiasem mówiąc, uznawał
wspaniałomyślnie prawo Polski do istnienia. Należało przewidywać, iż akcenty w
tej rozmowie tylko zaznaczone stać się mogą z czasem postulatami.
Rząd polski nadal zachowywał wobec ZSSR stanowisko pełne rezerwy i
ostatecznie uznał ją za kraj bardziej niebezpieczny. Pogląd taki przede
wszystkim reprezentował Piłsudski, który „porządnie skrytykował i
zwymyślał” generała Fabrycego, gdy ten przedstawił raport sugerujący,
że Niemcy są wrogiem Polski numer jeden . Polityka równowagi była
uzupełnieniem koncepcji znanej pod nazwą „Międzymorze”. Chodziło w niej
o polepszenie stosunków z państwami znajdującymi się w podobnej
sytuacji co Polska i budowy wspólnego bloku politycznego, mającego
stanowić przeciwwagę dla dwóch potężnych sąsiadów.
Napisałeś/aś artykuł? Znasz nieopublikowaną dotąd anegdotę, cytat, ciekawostkę? Znalazłeś/aś w sieci wartościowy materiał lub stronę? Posiadasz archiwalne zdjęcia bądź pamiątki? Napisz do nas, pomóż w budowie portalu.
II Rzeczpospolita
Polityka i dyplomacja
Polityka na forum
- Poloniam Maximam Terrarum et Mater [0 odpowiedzi]
- Reakcje społeczne wobec zamachu majowego. [0 odpowiedzi]
- Stosunki polsko - gruzińskie [1 Odpowiedz]
- PRZENIESIONY: Strasznie nie śmiesznie. Przyczyny IIWŚ w... [0 odpowiedzi]
- PRZENIESIONY: I smieszno i straszno. Rosyjska polityka ... [0 odpowiedzi]
- PRZENIESIONY: Rusyfikacja Sowietyzacja Stalinizm w Pols... [0 odpowiedzi]
- Proces moskiewski szesnastu [0 odpowiedzi]
- Rzeź wołyńska i stosunki polsko-ukraińskie [102 odpowiedzi]
- RZĄDY SANACJI [1 Odpowiedz]
- Zamach majowy [47 odpowiedzi]


