Istotą myśli politycznej Bocheńskiego w dziedzinie polityki zagranicznej było przekonanie, że pozycję Polski na arenie międzynarodowej określają jej stosunki z Niemcami i Związkiem Sowieckim oraz wzajemne relacje między nimi.
Zagadnieniem polskiej polityki zagranicznej zajmował się Adolf Bocheński w latach 1933-1939, wypracowując własną, oryginalną koncepcję, dotycząca sposobu prowadzenia tej polityki, celów jakie powinna ona sobie stawiać i środków umożliwiających ich realizację.
Swoje oceny przedstawiał w licznych artykułach publikowanych na łamach „Buntu Młodych” i „Polityki” oraz w wydanej w 1937 roku książce „Między Niemcami a Rosją”.


18 marca 1921 roku w Rydze podpisano traktat pokojowy kończący wojnę polsko-sowiecką. Czy warunki układu a szczególnie jego realizacja były polskim sukcesem?
W latach 1918-1919 Polska toczyła krwawe walki z Ukraińcami o Galicję Wschodnią. Jednak w tym czasie istniały dwa państwa ukraińskie – Zachodnioukraińska Republika Ludowa w Galicji Wschodniej oraz Ukraińska Republika Ludowa ze stolicą w Kijowie. I to politycy tego drugiego państwa ukraińskiego zawarli z Polską sojusz w kwietniu 1920 roku.
Wojna w Hiszpanii okazała się zbawienna dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, mocno dotkniętego w czasie wielkiego kryzysu. W latach 1936-1938 wartość sprzedanej przez Polskę broni sięgnęła 36 mln dolarów. Stanowi to 2/3 całości eksportu materiału wojennego w całym dwudziestoleciu. Szybki rozwój polskiej produkcji zbrojeniowej nie byłby możliwy bez dochodowego eksportu. Wywóz sprzętu do Hiszpanii pozwolił także na przezbrojenie armii, poprzez oczyszczenie wojskowych magazynów z starej broni i amunicji oraz pozbycie się sprzętu wadliwego, odrzuconego przez wojskowe komisje odbiorcze.
Piłsudczykowscy publicyści podkreślali także, że koncepcja międzymorza była tworem naturalnym, wynikającym z uwarunkowań geopolitycznych, gdyż „ziemie położone między Morzem Czarnym a Bałtykiem stanowią kompleks naturalny, związany między sobą tak drogami komunikacyjnymi, lądowymi i rzecznymi, jak interesami politycznymi (wał między Rosją a Niemcami), a wreszcie i dotychczasowymi stosunkami”. Równocześnie zdawano sobie sprawę z ogromu zadań czekających Polskę, przewidując trudności w opanowaniu sytuacji wewnętrznej na Ukrainie. Jednak tylko w ten sposób Polska może stanąć w szeregu najsilniejszych państw Europy.
Jak wynika z dokumentów angielskich, polityka Wielkiej Brytanii dążyła do stworzenia małej i słabej Polski. Wynikało to z podwójnego założenia, że gdy Niemcy powrócą do sił, nie pogodzą się z oderwaniem Gdańska, Pomorza i Górnego Śląska, oraz że gdy Rosja powróci do sił, nie zrezygnuje z Galicji Wschodniej Wołynia i Białorusi. Powstaje pytanie dlaczego Anglia prowadziła w Europie Wschodniej politykę równoznaczną z taką tylko modyfikacją status quo z 1914 r. która, jak przypuszczano, byłaby do przyjęcia dla Berlina i Moskwy.
5 maja Beck wystąpił w Sejmie i wygłosił swoje słynne expose. „Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da”, mówił
„...Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną” –
kończył. – „Nasza generacja, skrwawiona w
wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak wszystkie sprawy tego
świata, ma swoją cenę. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest
jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą
rzeczą jest honor”.
Powstanie Ligi Narodów było efektem dążenia
zmęczonych trudami Wojny Światowej Państw do zapewnienia
międzynarodowego pokoju bezpieczeństwa. Mimo, że
organizacja ta nie spełniła wyznaczonego jej zadania, godnym
podkreślenia jest fakt jej wpływu na rozwój pewnych regulacji i
zwyczajów w prawie międzynarodowym. Stanowi to istotny walor, tym
bardziej jeżeli weźmie się pod uwagę, praktyki i sposoby działania
zapoczątkowane przez Ligę Narodów odgrywają istotną rolę w
funkcjonowaniu współczesnych organizacji międzynarodowych, a w
szczególności, Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Dlaczego
wobec zarysowującego się nacisku Niemiec na wschód, nie była podjęta decyzja
zaangażowania Polski przeciw Niemcom na tle sprawy czeskiej? Beck twierdzi, że był przekonany o
biernej postawie Czechów, w związku z tym nie można pomagać komuś, kto się sam
nie bije. Ponadto stwierdził: mocarstwa zachodnie nie były moralnie ani
materialnie dojrzałe do poważnego zaangażowania się; postawa Rosji była
podejrzana.
W odróżnieniu od Dmowskiego, który nie przewidywał
znacznego przemodelowania istniejącego przed I wojną światową, modelu geopolitycznego,
Piłsudski przyjmował taką możliwość z dużą dozą pewności. Co więcej niemal
proroczo przewidział (pół roku przed wybuchem) przebieg wojny. "Rosja
będzie pobita przez Austrię i Niemcy, a te zaś z kolei przez siły
anglo-francuskie. Wschodnia Europa będzie pobita przez Europę Środkową, a ta z
kolei przez Zachodnią. To wskazuje Polakom kierunek działania"
[...] Po 123 latach niewoli odzyskaliśmy Ojczyznę wolną i
zjednoczoną w niepodległym państwie. Cztery pokolenia chwytały po kolei
za broń, by wolność wywalczyć siłą polskiego oręża. Cztery pokolenia
żyły oczekiwaniem i nadzieją nadejścia tej upragnionej chwili,
okupionej krwią poległych, męczeństwem straconych, tęsknotą wygnańców,
cierpieniem zmarłych w katordze, w więzieniach, na zsyłce i na zesłaniu.
Rząd polski nadal zachowywał wobec ZSSR stanowisko pełne rezerwy i
ostatecznie uznał ją za kraj bardziej niebezpieczny. Pogląd taki przede
wszystkim reprezentował Piłsudski, który „porządnie skrytykował i
zwymyślał” generała Fabrycego, gdy ten przedstawił raport sugerujący,
że Niemcy są wrogiem Polski numer jeden . Polityka równowagi była
uzupełnieniem koncepcji znanej pod nazwą „Międzymorze”. Chodziło w niej
o polepszenie stosunków z państwami znajdującymi się w podobnej
sytuacji co Polska i budowy wspólnego bloku politycznego, mającego
stanowić przeciwwagę dla dwóch potężnych sąsiadów.
